|
STRONA GŁÓWNA
HISTORIA
DLA WYSTAWCÓW
DLA ZWIEDZAJĄCYCH
LOKALIZACJA
NEWSLetter - zapisz się
KONKURS
STATUETKA GEA
INFORMATOR
PRACA
POBIERZ
REKLAMA
LINKI



|
|
III TARGI GEA 1997 - KATOWICE
|
1997
|
|
|
Na przywitanie zagrała dęta orkiestra górnicza z kopalni Staszic.
Targi otworzyli niekonwencjonalnie, bo wyznaczając pozycję odbiornikiem GPS - Jerzy Albin, wiceprezes GUGiK, Zdzisław Kulczynski, dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska i Gospodarki Złożem Wyższego Urzędu Górniczego oraz organizator Jacek Smutkiewicz. W tym samym czasie przy stoiskach pełno było zwiedzających. W sumie targi odwiedziło w tym roku ok. 2000 osób. To sporo, tym bardziej, że impreza odbywała się poza centrum Katowic (w hali sportowej w Giszowcu).
Oferta 41 wystawców z kraju i zagranicy była bardzo różnorodna. Pełno było tachimetrów, niwelatorów, odbiorników GPS, wykrywaczy urządzeń podziemnych, drobnego sprzętu pomiarowego i kreślarskiego oraz oprogramowania. "Japończycy" powtórzyli swoje wyczyny z czerwcowej wystawy w Tokio. Można było zobaczyć tachimetr Sokkii zanurzony w akwarium wypełnionym wodą i tachimetr Topcona - zraszany wodą (towarzyszył mu mały żółwik, co niektórym się podobało, inni żałowali zwierzaka).
TPI prezentowało też tachimetry dostosowane do potrzeb górnictwa podziemnego. Najdłuższą gwarancje na swój sprzęt, bo aż 30-miesieczną, oferowała firma Impexgeo - przedstawiciel Nikona i Trimbla.
Po raz pierwszy na targach swoją ofertę zaprezentował Pentax. Jak zwykle (o ile można tak powiedzieć o targach, które odbywają się po raz trzeci) były po dwa stoiska firm Leica i Carl Zeiss. Zeiss zaledwie dwa tygodnie po premierze w Karlsruhe zaprezentował nowy tachimetr elektroniczny Elta serii S.
W porównaniu z rokiem poprzednim więcej było odbiorników GPS. Cześć z nich pomyślana została jako element większej całości – systemu integrującego pomiary GPS z naziemnymi. Dotyczy to np. instrumentów firmy Spectra Precision (dawniej Geotronics). A ręczny nawigacyjny odbiornik GPS firmy Garmin Navigation można było wygrać w losowaniu urządzonym przez Horyzont KPG. Odporność tego odbiornika na uderzenie i zanurzenie - spełniająca normy militarne - gwarantuje szczęśliwemu zwycięzcy długie lata użytkowania.
Nowością był prezentowany przez firmę FENO z Francji system stabilizacji znaków geodezyjnych. System ten stosowany w wielu krajach europejskich ma rewelacyjne parametry wagowe, wytrzymałościowe i wyjątkowo krótki czas potrzebny na stabilizacje. Nic więc dziwnego, że wzbudził zainteresowanie praktyków. Na razie jednak wszystko rozbija się o normy (dopuszczenie do stosowania na polskim rynku). Ciekawie prezentowało się stoisko firmy Franz Gremzer, którego ekspozycja znaków geodezyjnych przyciągała rozmaitością. z kolei Nedo Nestle & Fischer przedstawiło tradycyjną ofertę, obejmującą sprzęt, bez którego geodeta nie potrafiłby pracować, taki jak statywy, łaty niwelacyjne. Nowością był statyw - skonstruowany specjalnie do niwelatorów laserowych - bez przestawiania umożliwiający zmianę wysokości płaszczyzny tworzonej przez promień lasera statywu w zakresie do 1 m. Bardzo obszerna i ciekawa oferta OCE obejmowała kilka maszyn powielających i plotujących. Cieszy, że rynek geodezyjny został przez te firmę zauważony i doceniony tak szeroką ekspozycją. Zmiany przeszła kanadyjska firma Triathlon Mapping Corporation, która w tym roku poprzez swoją filie Triathlon Mapping Central Europe z siedzibą w Krakowie jednoznacznie określiła zainteresowanie polskim rynkiem usług i technologii geodezyjnych. Z najszerszą propozycją dla firm geodezyjnych wystąpiło Krakowskie Przedsiębiorstwo Geodezyjne. Horyzont - KPG prezentował systemy GPS; Land Studio-KPG oraz Biuro Informatyki KPG - komputerową linie technologiczną dla opracowań kameralnych i oprogramowanie mapy numerycznej, a Biuro Aparatury Pomiarowej - KPG - wykrywacze. Lokalizatory urządzeń podziemnych oferowała również pracownia Lesława Rabczynskiego i firma Radiodetection.
Oprogramowanie było do wyboru: krajowe i zagraniczne. Programy do obliczeń geodezyjnych i tworzenia map oferowali: Card/1-Pol (CARD1), Coder, Infokart (IKART), Inel, Kordab, Softline, Stratus (GEO-INFO) i Vertical. Można też było zapoznać się z programami Mapa-SG i GEONET. Na targach reprezentowana była również branża artykułów kreślarskich. Obecność głównego konstruktora firmy Staedtler Helmunta Hufnagla mocno wsparła Daccar - polskiego dystrybutora jej wyrobów. Daccar przyciągał zwiedzających bogatą i nowoczesną kolekcją przyrządów kreślarskich, a Helmut Hufnagl zebrał brawa za prezentacje swojej firmy podczas konferencji. Obecność Office Line Peter Boue (reprezentanta firmy ROTRING) i firmy Geozet uzupełniała ofertę.
Jak zwykle ogromne zainteresowanie, zwłaszcza dość licznie przybyłej młodzieży ze szkół i uczelni z całej Polski (była młodzież z technikum z Elbląga!), budziła oferta programów edukacyjnych prezentowanych przez Instytut Geodezji ART Olsztyn. Z placówek naukowych można odnotować obecność Instytutu Geodezji i Kartografii z Warszawy, który oferował m.in. satelitarne mapy województw i miast.
Trochę smuci tak niewielka reprezentacja ośrodków naukowych. Czyżby nauka poszła swoją ścieżką i zapatrzona w siebie nie wie co się dzieje na rynku geodezyjnym? Geodezyjna Izba Gospodarcza zapraszała do wstąpienia w swoje szeregi. Po raz pierwszy na tego typu imprezie geodezyjnej mieliśmy dostęp do INTERNETU.
Na szerokie wody można było pożeglować z organizatorem targów – firmą Geobud. Obecność publicznej telewizji i radia oraz prasy oczywiście podnosiła rangę imprezy. A na stoisku GEODETY miło nam było gościć wielu naszych stałych Czytelników. Zawarliśmy również nowe znajomości. Prawdziwą atrakcją dla uczestników targów był bankiet zorganizowany podobnie jak w ubiegłym roku w klubie jazzowym. Bardzo ciekawym pomysłem było przeprowadzenie w czasie bankietu aukcji na rzecz zniszczonego powodzią Technikum Geodezyjnego w Opolu. Na szczytny cel udało się dobrze sprzedać kamizelkę odblaskową, drewnianą rzeźbę w kształcie głowy oraz cieszący się największym zainteresowaniem stylizowany pion. Nabywca tego ostatniego, Jerzy Huczek z firmy Compass, zapłacił aż 2,5 tyś zł.
Wystawcy ocenili III Międzynarodowe Targi Geodezji wyjątkowo jednogłośnie - 9 na każdych 10 już zadeklarowało chęć uczestnictwa w imprezie przyszłorocznej. Zachowując jednak obiektywizm muszę wspomnieć o negatywnej ocenie zaplecza socjalnego targów. Ze względu na lokalizacje zdani byliśmy na miejscowe warunki. Najkrócej określić je można jako bojowe. Organizatorzy powinni wyciągnąć wnioski z uwag kierowanych pod ich adresem i za rok błysnąć wspaniałą oprawą targów. Akademia Górniczo-Hutnicza obiecała sprawować w przyszłym roku patronat merytoryczny nad konferencją, a GEODETA obejmie patronat medialny nad całą imprezą.
Patronat honorowy sprawowali:
GEODEZYJNA IZBA GOSPODARCZA
MAGAZYN GEOINFORMACYJNY GEODETA
GŁÓWNY GEODETA KRAJU
|
|