|
STRONA GŁÓWNA
HISTORIA
DLA WYSTAWCÓW
DLA ZWIEDZAJĄCYCH
LOKALIZACJA
NEWSLetter - zapisz się
KONKURS
STATUETKA GEA
INFORMATOR
PRACA
POBIERZ
REKLAMA
LINKI



|
|
II TARGI GEA 1996 - KATOWICE
|
1996
|
|
|
Górnośląskie Centrum Kultury w Katowicach otworzyło w połowie października swe podwoje dla geodetów – w II targach Geodezji uczestniczyło ponad trzydziestu wystawców z kraju i zagranicy (ostatni chętni zgłosili się jeszcze w piątek rano, na chwilę przed otwarciem targów.
Wystawcy prezentowali nie tylko sprzęt i oprogramowanie geodezyjne. Obecność funduszu leasingowego, sprzedawcy urządzeń peryferyjnych i samych komputerów, a także prasy (GEODETA!) wskazuje nowy kierunek w którym powinna rozwijać się impreza tego typu.
Największe było, jak zwykle, stoisko Bentleya i jego biznespartnerów. Najbardziej oblężone były jednak stoiska firm prezentujących zaawansowane technologie pomiarowe, a więc tachimetry elektroniczne. Leica przedstawiła po raz pierwszy w Polsce model TC800, zaś Nikon prezentował instrumenty z nowej serii DTM-400. Nawiasem mówiąc nastąpiły zmiany w organizacji sprzedaży niektórych firm - Leica ma nowe przedstawicielstwo na południu kraju, zaś Zeiss zreorganizował fabryki w Niemczech.
Minister Budownictwa Barabara Blida i Organizator Targów Jacek Smutkiewicz podczas zwiedzania Geotronics tradycyjnie już kusił klientów stacjami "samonaprowadzającymi na cel", a SOKKIA Powersetem. Organizatorzy szacują, że targi zobaczyło grubo ponad tysiąc zwiedzających. Obok biznesmenów-geodetów sporo było przedstawicieli administracji różnego szczebla, placówek naukowych, organizacji geodetów oraz wiele młodzieży. Dominowali goście ze Śląska, ale byli też geodeci z innych części kraju. Wystawę odwiedziła również minister budownictwa Barbara Blida. Dobrze, że targom towarzyszyły imprezy, takie jak prezentacje produktów, konferencja techniczno-naukowa czy bankiet. Szczególnie ten ostatni pomógł w przełamaniu oficjalnego charakteru imprezy. Głośna, dobra muzyka w wykonaniu młodego jazz-bandu, szwedzki stół i długonogie hostessy w krótkich spódniczkach stanowiły ważne, ale nie jedyne walory tego wieczoru.
Nie szczędząc pochwał organizatorom, trzeba jednak wskazać na drobne niedociągnięcia. Brakowało mianowicie informacji o miejscu i czasie poszczególnych imprez. Wprawdzie uczestnicy konferencji obdarowani zostali wydawnictwem targowym z treścią referatów i katalogiem wystawców, ale stanowili oni zdecydowaną mniejszość wśród zwiedzających. Również w punkcie informacyjnym można było zaczerpnąć wiedzy - szkoda, że nie została ona opublikowana, najlepiej w formie bezpłatnego katalogu. I chyba zbyt długo otwarta była wystawa w poszczególnych dniach - przecież wystawca też człowiek. Natomiast powodzeniem cieszyła sama idea targów organizowanych raz w roku i integrujących wszystkie dyscypliny związane z geodezją.
Wśród wystawców panowały różne opinie na temat miejsca następnych targów. Zwolennicy imprez " lotnych" (organizowanych co roku w innym miejscu) motywowali swoje zdanie tym, że jednak najwięcej zwiedzających przybyło z bliższych i dalszych okolic Katowic – warto więc w następnych latach prezentować się innym społecznościom lokalnym. Przeciwnicy tej koncepcji twierdzili, że imprez powinna odbywać się zawsze w jednym miejscu i czasie, aby przyzwyczaić do niej wystawców i zwiedzających. Innym tematem rozpamiętywanym namiętnie był czas trwania targów i czy powinny się one odbywać w sobotę i niedzielę, czy tylko w dni robocze. Jedno jest pewne, targi były dużym sukcesem komercyjnym i prestiżowym, a nad tym, jakie chcemy mieć kolejne - możemy rozmyślać prawie cały rok.
Patronat honorowy sprawowali:
GEODEZYJNA IZBA GOSPODARCZA
MAGAZYN GEOINFORMACYJNY GEODETA
GŁÓWNY GEODETA KRAJU
|
|